on nie jest gruby, tylko puchaty!
Link 23.03.2009 :: 12:06 Komentuj (2)
jest tak mianowicie, że wychodzę z miękkiej sofy, a tu rześko i deszcz, jak ładnie, ale odpadają mi dłonie, a autobus nie przyjeżdża. jedzie samochód z napisem nalewka wawelska, pani, która ma problemy z chodzeniem, druga pani, która ma masywną twarz. prawie nie mam już dłoni. autobus spóźnia się na tyle, że nie było warto, wsiadam ja, później ktoś, kto jest całkiem poziomy, ma poziomą twarz, poziomy podbródek i poziomy tułów. kąciki ust spadają mu na dół, więc jest zawsze niezadowolony. jedzie też osoba, która ma taki sam stary odtwarzacz jak ja. w pracy jak na ogół wesoło, w mojej głowie cisza, wypijam sto herbat, piszę coś tam i coś tam.